Ostatnie dni ekonomistów w Grenadzie: Erasmus+ pod znakiem doświadczeń i hiszpańskiego upału
Powoli zbliżamy się do końca kolejnej mobilności programu Erasmus+ realizowanej w hiszpańskiej Grenadzie. Przed nami już tylko kilka ostatnich dni pobytu, a w sobotę grupa wraca do Polski. Można więc powiedzieć, że nadszedł czas pierwszych podsumowań.
Ósemka uczniów kształcących się w zawodzie technik ekonomista od niemal dwóch tygodni odbywa praktyki zawodowe w hiszpańskich firmach. Każdego dnia uczestnicy poznają specyfikę pracy biurowej, organizację przedsiębiorstw oraz rozwiązania stosowane poza granicami naszego kraju. To doświadczenie, którego nie sposób zdobyć podczas zwykłych zajęć szkolnych.

Jednocześnie praktyki zawodowe są tylko częścią całego przedsięwzięcia. Erasmus+ to również codzienne życie w nowym miejscu, poznawanie innej kultury, przełamywanie własnych przyzwyczajeń i zdobywanie doświadczeń, które pozostają z człowiekiem na długie lata.
Jeżeli jednak ktoś zapytałby uczestników, co najbardziej zapamiętają z pobytu w Grenadzie, odpowiedź mogłaby być zaskakująca. Nie byłyby to ani praktyki zawodowe, ani nawet hiszpańska kuchnia. Bezkonkurencyjnie wygrałaby… temperatura.
Tegoroczna Granada pokazuje swoje najbardziej letnie oblicze. Temperatury przekraczające 35 stopni Celsjusza stały się codziennością, a gorące powietrze towarzyszy uczestnikom praktycznie od rana do późnego wieczora. Co ciekawe, jest to prawdopodobnie pierwsza grupa od bardzo dawna, która bardziej niż na jedzenie narzeka właśnie na upały. A każdy, kto uczestniczył wcześniej w zagranicznych mobilnościach, wie doskonale, że zwykle to właśnie kuchnia zajmuje pierwsze miejsce na liście tematów do dyskusji.
Tym razem śródziemnomorskie smaki musiały ustąpić miejsca rozmowom o temperaturze, słońcu i sposobach na przetrwanie kolejnego gorącego dnia. Nie jest to zresztą łatwe zadanie. Nawet wieczorem temperatury pozostają wysokie, a noce bywają bardzo ciepłe. W takich warunkach ogromną rolę odgrywają zwykłe wentylatory, zimne prysznice i odrobina kreatywności w szukaniu ochłody.
Co warte podkreślenia, mimo wymagających warunków grupa bardzo dobrze radzi sobie z codziennymi obowiązkami. Uczniowie regularnie uczestniczą w praktykach, wspólnie mieszkają, organizują swój czas i aktywnie korzystają z możliwości, jakie daje pobyt w Hiszpanii. Widać dużą dojrzałość i chęć wykorzystania każdej okazji do zdobywania nowych doświadczeń.
W trakcie pobytu uczestnicy mieli już okazję odwiedzić Gibraltar oraz Sewillę. Obie wycieczki dostarczyły wielu niezapomnianych wrażeń i pozwoliły jeszcze lepiej poznać historię, kulturę oraz różnorodność południowej Hiszpanii.
W trakcie pobytu grupa znalazła również czas na nieco bardziej aktywne formy spędzania wolnego czasu. W pełnym andaluzyjskim słońcu uczestnicy wyruszyli w okolice miejscowości Monachil, gdzie pokonali jedną z najbardziej znanych tras turystycznych regionu – Los Cahorros. Wysokie temperatury, strome podejścia i wymagające fragmenty szlaku sprawiły, że była to prawdziwa próba charakteru. Nie zabrakło jednak śmiechu, dobrej atmosfery oraz ogromnych ilości wypitej wody. Dla wielu uczestników była to jedna z najbardziej intensywnych, ale jednocześnie najbardziej satysfakcjonujących przygód całego wyjazdu.
Pobyt w Andaluzji to także okazja do obserwowania lokalnych tradycji i świąt. W Grenadzie trwa obecnie feria organizowana w ramach obchodów Bożego Ciała (Corpus Christi), przyciągająca mieszkańców oraz turystów z całego regionu. Część uczestników postanowiła zobaczyć to wydarzenie na własne oczy i przekonać się, jak Hiszpanie celebrują swoje tradycje, łącząc religijne uroczystości z muzyką, spotkaniami oraz wspólną zabawą.
Sam fakt, że po niemal dwóch tygodniach intensywnego pobytu uczestnicy nadal chcą zwiedzać, poznawać nowe miejsca i korzystać z każdej dostępnej chwili, najlepiej pokazuje charakter tej mobilności. Nie chodzi tutaj o porównywanie grup czy wyjazdów, ponieważ każda mobilność Erasmus+ ma swoją własną specyfikę i przebiega w innych warunkach. Widać jednak wyraźnie, że obecni uczestnicy starają się wykorzystać każdą możliwość, jaką daje pobyt za granicą. Chcą zobaczyć jak najwięcej, nauczyć się jak najwięcej i wrócić do domu z możliwie największym bagażem doświadczeń.
Im bliżej końca wyjazdu, tym bardziej widać, że uczestnicy naprawdę chcą wykorzystać ten pobyt do maksimum. Mimo temperatur przekraczających 35 stopni i zmęczenia, które po dwóch tygodniach jest już całkowicie naturalne, grupa wciąż ma ochotę na kolejne aktywności. Najlepiej pokazuje to planowany wyjazd do Torremolinos tuż przed podróżą powrotną. Dla opiekuna jest to nawet pewne zaskoczenie, bo po tak intensywnym czasie większość osób zwykle myśli już przede wszystkim o odpoczynku. Tymczasem nasi ekonomiści nadal chcą chłonąć Hiszpanię pełnymi garściami i wykorzystać do końca każdą godzinę programu Erasmus+.
W sobotę późnym wieczorem uczestnicy rozpoczną podróż powrotną do Polski. Do Bytomia dotrą już po północy, a więc formalnie będzie to już niedziela. Zakończy się kolejna zagraniczna przygoda, ale z pewnością nie zakończą się rozmowy, wspomnienia i historie związane z pobytem w Grenadzie.
Praktyki zawodowe, nowe znajomości, hiszpańska kultura, wysokie temperatury, wspólne wyjazdy i codzienne wyzwania sprawiły, że ten Erasmus+ był dla uczestników czymś znacznie więcej niż tylko wyjazdem zagranicznym. Była to prawdziwa lekcja samodzielności, odpowiedzialności i otwartości na świat.
Mamy nadzieję, że każdy uczestnik wróci do domu nie tylko z nową wiedzą zawodową, ale również z doświadczeniami, które pozostaną z nim na wiele kolejnych lat.
