Pierwszy tydzień pobytu w hiszpańskiej Grenadzie powoli dobiega końca, a można odnieść wrażenie, że wydarzyło się już naprawdę bardzo dużo. Jeszcze kilka dni temu wszystko było nowe, nieznane i pełne lekkiego stresu – obce miasto, inny język, nowe firmy, nowe obowiązki i zupełnie inna codzienność niż ta, do której uczniowie są przyzwyczajeni w Polsce. Dzisiaj jednak można śmiało powiedzieć, że grupa odnalazła się tutaj bardzo dobrze i coraz pewniej funkcjonuje w hiszpańskiej rzeczywistości.


W ramach programu Erasmus+ do Grenady przyjechało siedmioro uczniów technikum. Trzech uczniów reprezentuje kierunek związany z odnawialnymi źródłami energii, natomiast czterech kolejnych odbywa praktyki związane z geodezją i projektowaniem. Każda grupa realizuje staż zawodowy w firmie zgodnej ze swoim profilem nauczania, dzięki czemu uczniowie mogą zobaczyć, jak wygląda praca w zagranicznych przedsiębiorstwach oraz jak wykorzystuje się wiedzę zdobywaną w szkole w prawdziwym środowisku zawodowym.

Od samego początku pobytu uczniowie mieszkają wspólnie w jednym apartamencie wraz z nauczycielem-opiekunem. Taki model wyjazdu ma swój wyjątkowy klimat. To nie jest tylko zwykła praktyka zawodowa – to także nauka samodzielności, odpowiedzialności i życia w grupie. Każdy dzień wygląda trochę inaczej, ale pewne elementy pozostają niezmienne: wspólne śniadania, rozmowy po powrocie z praktyk, planowanie kolejnych dni i oczywiście wspólne odkrywanie hiszpańskiej kultury.

Samo zakwaterowanie również pokazuje prawdziwy charakter tego typu mobilności. Uczniowie mieszkają w zwykłym hiszpańskim apartamencie, który zdecydowanie nie przypomina luksusowego hotelu czy wakacyjnego resortu. Można wręcz powiedzieć, że miejsce ma lekko oldschoolowy klimat – stare meble, klasyczne wyposażenie i drobne niedoskonałości, które od czasu do czasu dają o sobie znać. Nie wszystko działa idealnie i czasami trzeba wykazać się cierpliwością albo zwyczajnie znaleźć praktyczne rozwiązanie codziennych problemów.

Jednocześnie właśnie w tym tkwi pewna wartość całego wyjazdu. Erasmus+ nie jest przecież wycieczką all inclusive ani wakacjami nastawionymi wyłącznie na wygodę. To przede wszystkim doświadczenie życia za granicą takim, jakie ono naprawdę jest. Uczniowie uczą się funkcjonowania w nowych warunkach, organizacji wspólnej przestrzeni, odpowiedzialności za porządek i współpracy z innymi osobami. Każdy ma tutaj swój kawałek miejsca, swoją codzienność i swoje obowiązki.

Mimo prostych warunków apartament jest wygodny i daje grupie wszystko, czego potrzeba po intensywnym dniu praktyk zawodowych oraz zwiedzania miasta. Z czasem właśnie takie wspólne mieszkanie, wieczorne rozmowy i codzienne drobne sytuacje tworzą najlepsze wspomnienia, które często zostają w pamięci dłużej niż najbardziej luksusowe hotele.

Bardzo ważnym elementem tego wyjazdu jest właśnie poznawanie codziennego życia w Hiszpanii. Uczniowie mają okazję próbować lokalnej kuchni, odwiedzać różne restauracje i poznawać smaki Andaluzji. Pojawiają się tradycyjne tapas, świeże owoce morza, hiszpańskie sery, lokalne wypieki czy aromatyczna kawa pita w niewielkich ulicznych kawiarniach. Wieczorami Granada żyje swoim własnym rytmem – wąskie uliczki są pełne ludzi, muzyki i gwaru rozmów, a ciepłe powietrze sprawia, że życie towarzyskie trwa tutaj praktycznie do późnej nocy.

Pogoda zdecydowanie sprzyja dobremu nastrojowi. Niemal codziennie uczniom towarzyszy słońce, bezchmurne niebo i wysokie temperatury. Po kilku dniach pobytu wszyscy zaczęli już funkcjonować w typowo hiszpańskim rytmie dnia. Wolniejsze poranki, intensywne południowe słońce i długie wieczory stały się czymś zupełnie naturalnym. Dla wielu uczniów to pierwsza okazja, aby przez dłuższy czas mieszkać za granicą i obserwować, jak wygląda codzienność w innym kraju nie z perspektywy turysty, ale mieszkańca.

Sama Granada zrobiła na uczestnikach ogromne wrażenie. Miasto jest niezwykle klimatyczne i różnorodne – z jednej strony nowoczesne, z drugiej bardzo mocno zakorzenione w historii i kulturze Andaluzji. Za grupą jest już zwiedzanie najważniejszych punktów miasta oraz jedna z największych atrakcji całego regionu – Alhambra. Monumentalny kompleks pałacowy, widok na góry Sierra Nevada i charakterystyczna mauretańska architektura zrobiły ogromne wrażenie na wszystkich uczestnikach wyjazdu. Spacer po historycznych uliczkach Grenady pozwolił poczuć prawdziwy klimat południowej Hiszpanii.

Najważniejszym elementem wyjazdu pozostają jednak praktyki zawodowe. Każda grupa pracuje w zupełnie innych warunkach i mierzy się z innymi wyzwaniami.

Uczniowie kierunku odnawialnych źródeł energii odbywają praktykę w firmie zajmującej się szeroko pojętą elektrotechniką oraz energetyką. Firma specjalizuje się między innymi w instalacjach fotowoltaicznych, przetwarzaniu energii i nowoczesnych rozwiązaniach związanych z produkcją energii elektrycznej. To bardzo wartościowe doświadczenie, ponieważ uczniowie mogą zobaczyć od środka funkcjonowanie przedsiębiorstwa działającego w branży nowoczesnych technologii energetycznych.

Ich codzienność nie jest jednak łatwa. Firma znajduje się około 20 kilometrów od Grenady, poza miastem, dlatego każdego dnia uczniowie muszą dojeżdżać do miejsca praktyk mniej więcej godzinę w jedną stronę. Oznacza to bardzo wczesne pobudki, długie przejazdy i powroty dopiero po południu. Czasami trasa prowadzi przez niewielkie miejscowości i tereny położone daleko od centrum miasta. Jest to pewne utrudnienie logistyczne i wymaga dobrej organizacji dnia, ale jednocześnie pokazuje uczniom, jak wygląda rzeczywista codzienność pracy w dużych firmach technicznych.

Na szczęście w tej grupie nie ma większych problemów językowych. Opiekunowie i pracownicy firmy dobrze posługują się językiem angielskim, dzięki czemu komunikacja przebiega sprawnie, a uczniowie mogą bez problemu zadawać pytania i aktywnie uczestniczyć w wykonywanych zadaniach.

Zużycie energii, działanie paneli fotowoltaicznych, organizacja instalacji czy kwestie związane z bezpieczeństwem pracy – wszystko to uczniowie poznają nie z podręczników, ale bezpośrednio w praktyce. Tego typu doświadczenie jest niezwykle cenne i trudno byłoby je odtworzyć w warunkach szkolnych.

Nieco inaczej wygląda sytuacja grupy geodezyjnej. Ich praktyki odbywają się zdecydowanie bliżej miejsca zakwaterowania, co jest dużym ułatwieniem organizacyjnym. Firma, w której pracują, zajmuje się projektowaniem oraz opracowywaniem map i dokumentacji technicznej. Uczniowie pracują między innymi w programie AutoCAD Civil 3D, wykorzystując dane wcześniej zebrane w terenie za pomocą specjalistycznych urządzeń pomiarowych.

Praktyki mają częściowo charakter kursowy, ale dzięki temu uczniowie mogą spokojnie poznać programy i metody pracy stosowane przez hiszpańskich specjalistów. Dla wielu z nich jest to pierwsza okazja do pracy z profesjonalnym oprogramowaniem wykorzystywanym w realnych projektach.

Ta grupa mierzy się jednak z innym problemem – komunikacją językową. Osoby prowadzące zajęcia i pracownicy firmy nie zawsze swobodnie posługują się językiem angielskim, natomiast uczniowie dopiero poznają podstawy języka hiszpańskiego. W praktyce oznacza to konieczność częstego tłumaczenia zajęć i szukania sposobów na wzajemne zrozumienie.

Paradoksalnie właśnie takie sytuacje okazują się bardzo rozwijające. Uczniowie przekonują się, że komunikacja to nie tylko znajomość słów, ale także umiejętność współpracy, cierpliwość i otwartość na drugiego człowieka. Gesty, proste zwroty, rysunki, tłumacze w telefonach czy wspólna praca przy komputerze – wszystko to staje się elementem codzienności.

Można powiedzieć, że każda grupa ma swoje własne wyzwania. Jedni muszą radzić sobie z dalekimi dojazdami i logistyką, drudzy z barierą językową. Dzięki temu jednak cały wyjazd jest prawdziwą lekcją życia, a nie tylko formalnym stażem zawodowym.

Po zaledwie kilku dniach pobytu widać ogromną zmianę w uczniach. Na początku pojawiała się niepewność, stres i mnóstwo pytań dotyczących codziennego funkcjonowania. Dzisiaj wiedzą już, jak poruszać się po mieście, gdzie zrobić zakupy, jak korzystać z komunikacji miejskiej i jak odnaleźć się w hiszpańskiej codzienności. Coraz pewniej rozmawiają z mieszkańcami, próbują używać podstawowych hiszpańskich zwrotów i zaczynają rozumieć lokalne zwyczaje.

Wspólne mieszkanie sprawia również, że grupa bardzo się integruje. Wieczorne rozmowy, wspólne posiłki i codzienne doświadczenia budują relacje, których nie da się stworzyć podczas zwykłych szkolnych zajęć. Taki wyjazd uczy odpowiedzialności za siebie i innych, współpracy oraz wzajemnego szacunku.

Przed uczestnikami kolejne atrakcje. Już w sobotę grupa wybierze się do Malagi – miasta położonego nad Morzem Śródziemnym, znanego z pięknych plaż, portu i wyjątkowej atmosfery południowej Hiszpanii. Następnie w planach znajduje się wyjazd na Gibraltar, miejsce wyjątkowe zarówno pod względem historycznym, jak i kulturowym. Dla wielu uczniów będzie to pierwsza okazja, aby zobaczyć słynną Skałę Gibraltarską i poczuć niezwykłe połączenie kultury brytyjskiej oraz hiszpańskiej.

Po weekendzie rozpocznie się drugi tydzień praktyk w tych samych firmach. Uczniowie będą mogli dalej rozwijać swoje umiejętności zawodowe, zdobywać nowe doświadczenia i jeszcze lepiej poznawać realia pracy w Hiszpanii. Z pewnością kolejne dni przyniosą nowe wyzwania, nowe historie i kolejne doświadczenia, które pozostaną w pamięci na bardzo długo.

Wyjazd do Grenady pokazuje, że Erasmus+ to coś znacznie więcej niż tylko zagraniczna praktyka. To możliwość poznania innej kultury, zdobycia nowych kompetencji zawodowych, nauki samodzielności i przełamywania własnych barier. To także szansa na budowanie pewności siebie i odkrywanie świata w sposób, którego nie da się nauczyć z książek.

Choć przed grupą jeszcze kilka dni intensywnej pracy i zwiedzania, już teraz można powiedzieć, że ten wyjazd jest niezwykle cennym doświadczeniem – zarówno zawodowym, jak i życiowym. Granada przyjęła uczestników piękną pogodą, hiszpańskim klimatem i otwartością mieszkańców, a uczniowie każdego dnia pokazują, że potrafią odnaleźć się nawet w zupełnie nowym środowisku.

I właśnie na tym polega prawdziwa wartość programu Erasmus+ – na doświadczeniach, które zostają z człowiekiem długo po zakończeniu podróży.