Przed chwilą był początek, za chwilę będzie koniec. Dwa tygodnie w Hiszpanii to zdecydowanie za mało, żeby być w pełni zadowolonym. Jeśli dodać do tego aktualny stan andaluzyjskiej pogody, aż żal jest wracać do kraju. Dzisiaj temperatura powietrza to 24 stopnie, jest naprawdę ciepło. Dziwi trochę, że Hiszpanie nie ściągają tych bluz i kurtek. Ciekawe czy ściągnęliby, jakby na termometrach pojawiło się 40 kresek w zimie. Zdaje się, że wszystko siedzi jednak w głowie:-) Jest zima, więc musi być zimno! Przynajmniej mózg tak podpowiada. Rodzi się jeszcze inne pytanie: czy Hiszpanie się w ogóle pocą? Może pani z hiszpańskiego zna odpowiedź?

Tak czy owak, ludzie ze wschodu (jak Polacy) nie boją się tej strasznej, srogiej hiszpańskiej zimy i ściągają kurtki i swetry już przy temperaturze +20°C. Jest to oczywiście nie do pomyślenia. Jak oni to robią? – pytają Andaluzyjczycy. Muszą być to nacje naprawdę zahartowane:-)

Teraz z innej beczki. Jak się okazuje, Grenada to miejsce, gdzie jest w zasadzie wszystko pod nosem. Jak już wspomniano, jest tu całkiem ciepło. Poobiednia siesta w parku na słoneczku – żaden problem. Aktywny tryb życia? Wiadoma sprawa. Ścieżki rowerowe, trasy biegowe, setki kilometrów tras do uprawiania trekkingu czy kolarstwa górskiego. Mało? Nieopodal można pojeździć na nartach. Mają tu ponoć 90 km tras zjazdowych (to chyba więcej niż aktualnie w Beskidach). Jest też niedaleko do wybrzeża, choć o tej porze roku mało kto wskakuje do morza. W bezpośredniej okolicy znajdują się jaskinie, wodospady, są źródła termalne, wypasa się owce i bydło. Szynka serrano, ser czy wino to przysmaki, które można spotkać tylko tu. W skrócie, można powiedzieć, że nie ma sprawiedliwości na świecie:-( Dobrze, że jest chociaż Erasmus+ i POWER, dzięki którym można choć na chwilę wniknąć w tą jakże inną codzienność. Tu wszystko wygląda na spokojniejsze, luźniejsze. Ludzie żyją inaczej. Wydaje się, że „pracują, żeby żyć, a nie żyją, żeby pracować”. Ciekawe….

No dobra, dobra. Przecież miało być o geodetach. Cóż. Geodeci jak to geodeci:-) Uwielbiają chodzić po polach, łąkach, przemierzać nieodkryte tereny. Lubią nosić tyczki zaostrzone z jednej strony. Można by takie urządzenia nazwać mianem „dzidy” albo „oszczepu”. W sumie nigdy nie wiadomo co można spotkać w zaroślach, a i świeżą dziczyznę dobrze przyrządzoną można by na kolacyjkę wrzucić:-) Ponoć takie narzędzia stosowano już w czasach prehistorycznych. Jak widać, na przestrzeni lat zbyt wiele się nie zmieniło. Ponoć te dzidy są teraz na baterię i można do nich podłączyć pamięć USB. Po co? Zbierają one dane o położeniu. Na ich podstawie można opracować mapy terenu i przygotować go pod nowe inwestycje. Być może da się określić też położenie dzikich zwierząt, żeby polowanie było łatwiejsze:-)

Tak właśnie się dzieje. Nasi geodeci zebrane dane wrzucają do komputera, a potem siedzą godzinami w pracowni tworząc mapy, przekroje, profile, style, powierzchnie, kąty wzniesień, obliczają masy terenu do usunięcia, dodania, itp., cuda na… dzidzie, haha. Może to trochę nudne zajęcie, ale praca jest raczej przyjemna. Widać to wszystko dokładnie na filmie. Na filmie widać też dzidę:)

Praktyka praktyką. Około 14:30 wszyscy są już wolni. Wolne popołudnie zaczyna się od obiadu, a potem to już różnie. Dziewczyny mają w zwyczaju „shopping”, faceci wolą „sleeping” albo „roaming”:-) Każdy robi to, co lubi. Do tego, od czasu do czasu dzieje się coś zaplanowanego. Były zajęcia z hiszpańskiego, zwiedzanie Grenady, wyjście do Alhambry, sesja zdjęciowa w dzielnicy Albaicin. W weekend za to została zwiedzona Ronda, dzięki której dziewczyny nawiązały głębsze więzi z uczestniczkami podobnego projektu z Rumunii. Żal będzie się rozstawać:-(

A „już za parę dni, za dni parę…” niestety, czas wracać Do zobaczenia zatem w Bytomiu! Adiós!

Sporo nowych zdjęć powinno lada chwila znaleźć się na szkolnym fb. Oglądajcie…!

Projekt „Staże na południu Europy dla techników ZSTIO szansą na lepszy start w zawodzie”, realizowany jest na zasadach programu Erasmus+ sektora Kształcenie i szkolenia zawodowe, współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego, Program Operacyjny Wiedza Edukacja Rozwój (POWER).